|
|
Najlepsze aukcje!
HIT! Torba z płótna lnianego! EKO STYL! LEN! (numer 370302474)
Torba z płótna lnianego
EKOLOGIA! STYL!
ZAMIEŃ FOLIÓWKĘ NA ELEGANCKĄ TORBĘ NA ZAKUPY!
- solidna torba na zakupy, wykonana z mocnego i sztywnego płótna lnianego, ekologiczna, elegancka i stylowa!
- torba wielokrotnego użytku, można ją prać w pralce
- wygodna i praktyczna - po złożeniu mieści się w torebce lub kieszeni
- rączki długości 33 cm i szerokości 3 cm
- wzmocnione mocowanie rączek dla zwiększonej wytrzymałości
- rozmiar torby: szerokość 36 cm, wysokość 40 cm
KLIKNIJ I ZOBACZ INNE LNIANE PRODUKTY!
Wysoka
jakość
Jakość wyrobów sprawi, że po pierwszym zakupie
przywiążesz się do marki lniane-pl
Wszystkie nasze produkty są
spierane i wykurczane, co daje gwarancję wygodnego użytkowania i
łatwe...SPA Vital Urządzenie Oczyszcza Organizm z Toksyn (numer 372135257) Dla zdrowia, dla urody. Chcesz poprawić stan swojego zdrowia, wzmocnić układ odpornościowy organizmu? Masz problemy z takimi dolegliwościami jak: wysokie lub niskie ciśnienie bóle głowy, bóle karku i ramion dolegliwości jelitowe i trawienne choroby skóry, problemy hormonalne pogorszenie wyników morfologii i funkcji wątroby bóle stawów, wysoki poziom kwasu moczowego nadwaga, bezsenność, depresja kieruje Tobą potrzeba przeprowadzenia ogólnego odtruwania organizmu (pozbycia się z organizmu środków chemicznych, pestycydów, metali ciężkich, bakterii, wirusów, grzybów, itp.) W każdym z tych przypadków może Ci pomóc detoksykator SPA Vital! lub chcesz uniknąć podobnych dolegliwości? Może posiadasz gabinet odnowy biologicznej ...
Czas na kawały!
Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej byl major Aksamit. Pewnego dnia
jakis dowcipnis napisal na tablicy w czasie przerwy zlota mysl: "Major Aksamit
ma w dupie dynamit". Po dzwonku do sali wszedl wspomniany major, przeczytal
co bylo napisane na tablicy, zrobil sie czerwony i pobiegl po kierownika
(dowodce ?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major
przybiegl do sali, aby zaczekac na kierownika i oniemial po raz drugi. Tablica
byla czysta! Niewiele myslac wzial krede i wlasnorecznie napisal wspomniana
wyzej sentencje. W chwile potem przyszrdl dowodca, popatrzyl na tablice
i groznie zapytal:
- Kto to napisal?!
- Pan major - odpowiedzieli studenci.
Przychodzi facet do lekarza i mowi, ze ma chore jajko. Na to
lekarz:
- No to niech pan pokaze.
- *z wyrzutem* Ale pan sie bedzie, smial...
- No co pan! Przeciez jestem lekarzem.
- *z niesmialym wyrzutem* Ale pan sie bedzie smial...
- Panie, pan zartuje? Przeciez jestem lekarzem. Poza tym, jak
mi pan nie pokaze, to jak bede mogl panu pomoc? Pokazuj pan.
- Ale pan sie bedzie smial...
- Panie! nie bede sie smial!
- Pan tak mowi, ale jak przyjdzie co do czego, to pan sie
bedzie smial! Wstydze sie...
- Ojejku! Panie, obiecuje panu, ze sie nie bede smial... No
naprawde.
- Naprawde?
- Naprawde! Pokazuj pan.
- Ale nie bedzie sie pan smial?
- Kurna! Nie bede! No mowie przeciez! Pokazuj pan!
No to facet {hmm, tu by trzeba pokazac...} facet zaslania
krocze dwoma dlonmi i z taka niesmialoscia, lekko odslania jedno
jajko... A lekarz - w brecht! Ale strasznie. Zarykuje sie jak
glupi, malo czkawki nie dostal. Ale patrzy na mine faceta... i
stara sie uspokoic, no a s...
Turysta spal u bacy. Rano budzi sie i drapie. Widzac to baca pyta:
- Coz to panocku, wsiura wos ugryzla?
- Nie, w plecy.
Przyszedl do ministerstwa interesant i zanim wszedl do gabinetu ministra,
pare razy zawolal "O kurwa!". Sekretarka poucza:
- Niech pan tak nie klnie. Za chwile bedzie pan
rozmawial z ministrem!
- O kurwa, to co mam zrobic?
- Niech pan zamiast "kurwa" mowi "zaba"...
Wreszcie mezczyzna wchodzi do gabinetu. W progu sie potyka, juz chce zaklac,
ale wola:
- O zaba, potknalem sie!
Na to minister:
- A skad sie ta kurwa tu wziela?
- Sluchaj, czy patrzysz swojemu mezowi w oczy podczas stosunku?
- Hmm... Raz spojrzalam... Stal w drzwiach.
Anemik postanowil popelnic samobojstwo. Wyskoczyl z 10 pietra i spada
mruczac pod nosem:
- 9 pietro....... (3 sek. pauzy)
- 8 pietro.......
- 7 pietro.......
- 6 pietro.......
- 7 pietro.......
- 8 pietro.......
- Cholera, znowu ten wiatr.
po_angielsku
Proponuje fajna zabawe dla znajacych nieco jezyk angielski. Polega ona
na wymyslaniu zwrotow "idiomatycznych", ale nie majacych dla Anglika sensu.
Zabawa wbrew nazwie nie jest przeznaczona dla idiotow, a wrecz przeciwnie :)
przyklad:
1. pol - wychowywac
ang - hide off
np. My parents hided off me very well.
2. pol - naskoczyc komus
ang - jump on
np. You can jump on me.
3. pol - pieprzyc
ang - throw some pepper
np. I want to throw some pepper with you.
Przychodzi mucha do sklepu i mowi:
- prosze kilo kupy.
ekspedient:
- co ?
- gowno !!
Gierkowi rozwiazalo sie sznurowadlo, pochyla sie zeby zawiazac,
ale i wysoki i w krzyzu strzyka, wiec nie siega. Jablonski
radzi: "Postaw noge na krzesle". Gierek stawia druga stope na krzesle
i tym bardziej nie moze siegnac, powiada wiec do Jaroszewicza:
"Widzisz, to jest zawsze tak jak spytasz o rade inteligenta!"
Hrabia wraca wczesniej z polowania. Jan staje na drodze do sypialni:
J:Panie hrabio,nie wolno! Pani hrabina przyjmuje kochanka.
H:Szabli!!
Porwal szable ze sciany i wbiegl do sypialni. Slychac okrzyk. Po chwili
hrabia sie wychyla:
H:Janie, dla pana wacik, a dla pani korkociag.
Opisy gg!
Całe życie jak krew z nosa pod górkę...
No to witamy w klubie - zycie zaczyna sie po dwudziestce
gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta (dziewczyna) :)
widziales kiedys auto z drzewa? wejdz na drzewo i popatrz na auto!
Puszki okruszki kochane kłębuszki
<<<777>>> nowy ulepszony SZATAN
oo0oo (*_*) oo0oo
nie ważne jak kto wygląda, ważne jest środek nas ..
Przyjdź do mnie więc...obejmij mnie tylko tego jest mi brak =<
Hitler wraca do polski
Strefa gracza...!
Fade to Black Fade to Black jest kontynuacją futurystycznej gry przygodowo-zręcznościowej pt. Flashback: The Quest for Identity, wydanej w drugiej połowie 1993 roku. Chcąc wykazać się nowatorstwem, autorzy sequela przenieśli akcję z obszaru dwuwymiarowego w środowisko cieniowanych brył geometrycznych i teksturowanych powierzchni. Natomiast przebieg wydarzeń ukazano z perspektywy trzeciej osoby (vide seria Tomb Raider).AirStrike 2 Kontynuacja wydanej w 2003 roku gry Air Strike 3D, która swym wyglądem wyraźnie nawiązywała do klasycznych strzelanin pokroju Project-X, Gradiusa czy Space Invaders. Gracz zasiada za sterami bojowego śmigłowca a jedyna rzecz, o którą musi się martwić to eliminacja wszystkiego co staje mu na drodze. Druga część gry nie wprowadza do rozgrywki rewolucyjnych zmian, mamy tu raczej do czynienia z rozwinięciem pomysłów zaprezentowanych w jedynce. W dalszym ciągu jest to stosunkowo prosta zręcznościówka, w której fabuła pełni symboliczną rolę. Autorzy AirStrike 2 w tej kwestii ograniczyli się do krótkich odpraw przed misjami, a także sporadycznych rozmów z dowództwem podczas rozgrywania właściwych etapów.
Wiedza powszechna!
Kanada. Historia.
Kanada. Historia. Pierwotną ludność Kanady stanowili Eskimosi i Indianie. Wschodnie wybrzeże było znane żeglarzom normańskim od przełomu X i XI w. W końcu XV w. i w 1. poł. XVI w. badali je żeglarze włoscy w służbie angielskiej (G. i S. Caboto), portugalskiej (G. Cortereal), następnie francuskiej (G. da Verrazano i J. Cartier). Cartier objął w posiadanie w imieniu króla Francji ziemie nazwane później Nową Francją (1534). Odkrycie i badanie Nowej Fundlandii przez Anglików skłoniło Francję do podjęcia w początku XVII w. kolonizacji Nowej Francji (1608 założono Quebec). W 1670 powstała angielska Kompania Hudsońska, która otrzymała przywilej królewski na objęcie w posiadanie obszarów nad Zatoką Hudsona, zw. Ziemią Ruperta. W XVIII w. Francja utraciła na rzecz Wielkiej Brytanii wszystkie (z wyjątkiem wysepek Saint-Pierre i Miquelon) posiadłości w Kanadzie: 1713 Akadię (odtąd brytyjska kolonia Nowa Szkocja, 1791 podzielona na: Nową Szkocję, Nowy Brunszwik i Wyspę Księcia Edwarda), 1763 No...Niemcy. Polonia i Polacy.
Niemcy. Polonia i Polacy. Od wczesnego średniowiecza żywe były różnorodne kontakty pol.-niem.: rel., kult., artyst., nauk. i in.; wiązały się z tym indywidualne, często okresowe, wyjazdy Polaków do Niemiec. Początki pol., liczebnie nieznacznych, ośr. wychodźczych (tzw. kolonii emigranckich) sięgają XVIII w.; w związku z unią personalną z Saksonią (August II Mocny) osiadli w Dreźnie i Lipsku pol. wojskowi i osoby związane z dworem; wiele osób wyjechało tam po rozbiorach Polski; w okresie napoleońskim nowe związki z Polską i kolejny napływ Polaków do Saksonii spowodowała unia personalna po utworzeniu Księstwa Warsz. (180715; Fryderyk August); po powstaniu listopadowym (183031) schroniło się tam ok. 10 tys. Polaków. Również w Berlinie powstała kolonia wychodźcza; był on największym skupiskiem pol. inteligencji w XIX w.; tu pobierali nauki m.in.: H. Cegielski, W. Korfanty, K. Marcinkowski, W. Trąmpczyński. W Niemczech pracowało wówczas wielu wybitnych pol. pisarzy, uczonych ...
Encyklopedia!
POLSKA. SZTUKA. BAROK Barokowy kościół świętych Piotra i Pawła w Krakowie
Koronacja Najświętszej Marii Panny, ołtarz główny katedry w Pelplinie, 1623-24
trwał w Polsce w latach 1600-1710, a wyodrębnić w nim można dwa nurty (dworsko-kościelny i sarmacki). W okresie wczesnego baroku (do ok. 1630) powstawały kościoły, których wzór (Il Gesù) przeszczepili na grunt polski jezuici (kośc. świętych Piotra i Pawła w Krakowie, także kośc. w Warszawie, Poznaniu, Lublinie, Żółkwi, Samborze, Krasnymstawie); przykładem dla licznie wznoszonych barokowych kaplic stała się kaplica Wazów na Wawelu, która dała początek tzw. stylowi wazowskiemu (eliptyczne kopuły, wykończenie ścian czarnym lub różnobarwnym marmurem); za Zygmunta III działają sprowadzeni na dwór wybitni artyści wł., m.in. G. Trevano i T. Dolabella. Powstają wielkie rezydencje magnackie o charakterze obronnym: Wiśnicz Nowy i Łańcut (Maciej Trapola), Krzyżtopór w Ujeździe (W. Senes), Kruszyna oraz twierdze (np. Zbaraż, Koniecpol, Bar), królewski Zamek ...GENUA Genua, latarnia i Porto Vecchio
miasto w płn.-zach. Włoszech nad Zat. Genueńską (M. Liguryjskie) u podnóża Apeninu Liguryjskiego; 636 tys. mieszk. (1999); gł. port morski Włoch, jeden z najważniejszych w Europie; centrum przemysłowe, handlowe, naukowe, kulturalne i turystyczne; przem. środków transportu (stocznie), hutnictwo żelaza, przem. maszynowy, metalowy, chemiczny (rafinerie ropy naft.), elektrotechniczny, włókienniczy, spożywczy; ważny węzeł drogowy; siedziba uniw. (zał. 1471), wielu innych szkół wyższych i placówek badawczych; liczne muzea (m.in. N. Paganiniego); od 1954 Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. N. Paganiniego; miasto rodzinne K. Kolumba. W starożytności gł. ośrodek Ligurów, ok. 230 p.n.e. podbity przez Rzym; już wówczas ważny ośrodek portowy nad M. Śródziemnym; w XI-XIII w. udzielała pomocy francuskim krzyżowcom, w zamian otrzymując liczne dobra na Wschodzie, umożliwiające rozkwit handlowy (m.in. niektóre dzielnice w Jerozolimie, Antiochii, Jaffie); od XI w. ni...
Wielka literatura!
rostsze!
Nie powiedziałem nic więcej, a i on nie pytał.
- Jadę na działkę po fasolę szparagową, nie wybrałbyś się ze mną? Pomógłbyś koledze, słowo daję! Długo chcesz drętwo stać na tym przystanku?
Przez pół godziny zerwaliśmy dwie torby fasoli.
-... już księżyc wzeszedł, psy się uśpiły i coś tam klaszcze za borem! To pewnie czeka matka ma miła na ulubioną fasolę! - śpiewał Ligota, kiedy stłoczeni wracaliśmy zapchanym tramwajem -... piękne panie i panienki! Bierzcie strąki z mojej ręki! - ujął ze swojej torby sporą garść fasoli i wręczył ją siedzącej w pobliżu staruszce.
- Zechce pani przyjąć?
Roześmiała się i podsunęła siatkę. Dołożyłem i ja ze swojej torby.
- Mili z was chłopcy! A tyle się o was złego opowiada.
Wojtek spojrzał na mnie bez cienia uśmiechu. Właściwie dopiero wtedy zacząłem się obawiać, że ten to na pewno wie wszystko. Ale jego powaga trwała sekundę.
- Ależ madame... - zwrócił się do staruszki - jesteśmy zawsze do pani usług! Pani wysiada? Pomożemy...
Wytaszczy
ny!
Ostrożnie unieśliśmy przykrywę pudła, starając się uczynić to równocześnie. Z przejęcia zrobiło mi się gorąco. W środku ukazała się deska.
Spojrzeliśmy zachłannie na nią, potem na siebie, a potem znów na nią. Deska była zwyczajna, z heblowanego drewna, zajmowała prawie całe pudło i po brzegach była utkana zgniecionym papierem toaletowym. Delikatnie, końcami palców, wyjęliśmy papier, po czym mąż ujął deskę jak śmierdzące jajko i powoli uniósł do góry.
Omal nie dostałam rozbieżnego zeza, usiłując patrzeć równocześnie na drugą jej stronę i do wnętrza pudła. Mąż trzymał deskę niczym obraz święty, kierując ją ku mnie.
- Co tam jest? - wymamrotał niecierpliwie.
Przez długą chwilę nie byłam w stanie udzielić mu odpowiedzi. Zabrakło mi tchu.
- Nie wiem - odparłam wreszcie, zapomniawszy o pudle, wyraźnie czując, że nie potrafię oderwać oczu od tego, co ujrzałam. - Sądzę, że arcydzieło dekoracyjne. Jedyne niebezpieczeństwo, jakie w tym widzę, to to, że może się przyśnić.
Zaintrygowany
a zapewnieniem, że gosposi znów nie ma.
Do domu wkroczyłam ostrożnie, niepewna, czy nie zastawiono na mnie pułapki w postaci prawdziwego pana Maciejaka. W salonie siedział osobnik znany mi jako mąż, wyglądający nieco mizerniej niż poprzednio. Na mój widok zerwał się z fotela bez słowa, dopadł okna i zaczął walić po szybie, omal jej nie tłukąc. Zdjęłam pantofel i pomachałam mu nim przed nosem.
- Uspokój się, bo zaraz będziesz leciał z futryną do szklarza - powiedziałam ze zniecierpliwieniem. - Co tak źle wyglądasz? Chory jesteś?
Mąż zaniechał prezentacji hasła i chwycił się za klatkę piersiową.
- O rany Boga, na serce umrę przez tych przemytników! Co ja tu przeżyłem, to ludzkie pojęcie przechodzi! To ty jesteś, czy nie ty?
Upewniłam go, że ja to ja, i zainteresowałam się wydarzeniami.
- Byłaś tu, jak przyszedłem - zakomunikował mi we wzburzeniu, z paniką w oczach. - Znaczy nie ty byłaś, tylko ta żona. Całkiem identyczna, ale to nie mogłaś być ty, musiała być ona, bo jak zacząłem b
|