|
|
Najlepsze aukcje!
4___NAJDZIWNIEJSZE ___ KWIATY __ ŚWIATA ___ZOBACZ (numer 370050004) #user_field p #user_field p a #user_field p a:hover #user_field .menu02 #user_field .menu02 a #user_field .menu02 a:hover #user_field .bar01 #user_field .bar01 a #user_field .bar01 a:hover #user_field .menu03 { color : #1F86DE; margin-top : 5px; padding-bottom : 0px; font-size : 15p...WENTYLATOR KOMINKOWY TURBINA DO KRATKI REG.TEMP. (numer 372589578) #user_field textarea #user_field div.body #user_field div#pojemnik #user_field td.tresc #user_field td.menu #user_field p.menu_boczne_tekst { text-align:center; margin:0px 0px 1px 0px; padding:10px 5px 10px 10px; vertical-align:top; font-family: Verdana, Arial; font-weight: normal; font-size: 9pt; line-height: 1.2em; color: #000; background:#ccc u...
Czas na kawały!
- W jaki sposob najlatwiej zabic strusia?
- Przestraszyc go na betonie.
-Do czego mozna porownac narzeczona?
-Do butelki dobrego wina.
-A zone?
-Do butelki po winie...
Subject: Szedl facet po lodzie i sie zalamal
Siedza dwie krowy na drutach wysokiego napiecia, i robia na drutach.
W pewnej chwili widza przelatujacego niedaleko konia. Jedna krowa
do drugiej:
- Ty, co ten kon tu robi? Pojebalo go, czy co?
- A, pewnie ma gniazdo w poblizu.
Szpital, anemik lezy na pod koudra w lozku na sali:
-Siooooostro - wola placzliwie - Paaaaaaaajak!!!
-Cicho - odpowiada siostra zajeta czyms innym.
-Sioooooostro, paaaajjjjaaaak!!!
-Cicho - i zero reakcji ze strony siostry.
-Gdzie mnie wleczesz, BEEEEESTIO???
Wchodzi facet z karabinem do autobusu i mowi:
- Gdzie jest Zenek?
Wszyscy pasazerowie wskazuja na jednego i mowia o.. to ten. Po czym
dyskretnie odsuwaja sie od niego.
Facet z karabinem mowi:
- Zenek kryj sie!
- Czym rozni sie rosyjska prostytutka od pizzy?
- Tym, ze pizze mozna zamowic bez grzybow.
Idzie sobie mysliwy przez las, patrzy sie a tu polana. Patrzy dalej a tam
zajaczek zre trawe. Mysliwy sciagnal dubeltowke, zaladowal i srruu w zajaca!
A zajac nic, zre dalej. Mysliwy podszedl kilka krokow blizej, ponownie
wycelowal i srruu! A zajac nic. Mysliwy troche sie wkurzyl, wyszedl z lasu
zaczail sie i jeszcze raz sruu! A zajac znowu nic. Mysliwy poczerwienial
na twarzy, rece mu sie zaczely trzasc, podszedl do zajaca przylozyl mu
lufe do lba i srruu! Zajac odrzucony sila wystrzalu potoczyl sie gdzies
w krzaki... Po chwili wychodzi, otrzepuje sie z kurzu i mowi do mysliwego:
- Pojebalo cie czy co?!
U lekarza:
- Panie doktorze, podejrzewam, ze jestem lesbijka - zwierza sie
pacjent.
- Pan... lesbijka?! - dziwi sie seksuolog. - A jak to sie objawia?
- Dookola mnie tylu wspanialych mezczyzn, a mnie nie wiadomo dlaczego
ciagnie do kobiet.
- Janie, pana hrabiego boli gardlo, ukrec mu jajko - wydaje polecenie
hrabina.
- Ajjj, ajjj!!!
Opisy gg!
Everyone is a moon and has a dark side which he doesn
Hój wam w dupeeeeeee
swieta maja jeden minus ! SPRZATANIE !!!
CHWDP-Chłopcy Wolą Disco Polo :-)
Małe serduszka krążą wokół mnie złap je choć trochę to POCAŁUJE CIĘ!
La vie n
KiEdY PaTrZe TaK nA cIeBiE jEsTeS gRuBa AjJj SmIeRdZiSz JaK sTaJnIa =]
tRuDnO KoChAc BeZ WzAjEmNoScI aLe CzAsEm TrZeBa=(jA tAk mAm=(
małe czarne puka w szybke - murzyn w piekarniku ;)
kochaj ! pokaż że kochasz ! lubisz ! pokaż że lubisz ! czujesz pokaż że czujesz
Strefa gracza...!
Heroes of Might & Magic IV: The Gathering Storm Pierwszy oficjalny dodatek do czwartej części popularnych Herosów z firmy 3DO. Fabuła Heroes of Might & Magic IV: The Gathering Storm opowiada o walce pięciu herosów ze złym i potężnym czarnoksiężnikiem zwącym się Hexis. Posiadł on moc dwóch szkół magii: śmierci oraz natury i zagraża nie tylko ojczyźnie bohaterów Devonshire lecz całej krainie Lodwar. Wzrost jego mocy wywołuje negatywne skutki w naturze, występują częste trzęsienia ziemi, powodzie i inne katastrofy. Nasi herosi muszą pokonać Hexisa i naprawić szkody, których dokonał. Łącznie dodatek wprowadza do gry sześć nowych kampanii z ponad 20 nowymi mapami, cztery nowe stworzenia, 16 nowych artefaktów, nowych bohaterów, nową ścieżkę muzyczną oraz długo oczekiwane uaktualnienie mulitiplayerowe.Ivan Stewart's Ironman: Off Road Racing Ironman: Super Off Road to wyścigi samochodów terenowych po specjalnie przygotowanym torze, sygnowane nazwiskiem Ivana Stewarta, jednego z najwybitniejszych kierowców w zawodach tego typu. Gra ma typowo zręcznościowy charakter i z wyglądu przypomina niegdysiejszy Amigowy hit o nazwie Skidmarks.
Wiedza powszechna!
Słowacki
Słowacki Juliusz, ur. 4 IX 1809, Krzemieniec, zm. 3 IV 1849, Paryż, poeta, dramaturg. Największy obok A. Mickiewicza twórca polskiego romantyzmu. Po studiach na uniwersytecie w Wilnie (prawo) był 182930 aplikantem w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu w Warszawie; po wybuchu powstania listopadowego pracował w biurze dyplomatycznym, III 1831 wyjechał jako kurier dyplomatyczny Rządu Narodowego do Paryża i Londynu; po klęsce powstania pozostał na emigracji, głównie w Paryżu; 183336 przebywał w Genewie, 183738 we Florencji; 183637 odbył podróż po Włoszech, Grecji, Egipcie i krajach Bliskiego Wschodu; 1842 był członkiem Koła towiańczyków; 1848 przebywał w Poznaniu (uczestnicząc w wydarzeniach powstania wielkopolskiego) i we Wrocławiu. We wczesnej twórczości (w większości ogłoszonej dopiero w emigracyjnym wydaniu Poezji, t. 13 183233) nawiązywał do utworów G. Byrona (w powieściach poetyckich Arab, Jan Bielecki, Lambro), W. Szekspira (tragedia historycz...Hiszpania. Literatura.
Hiszpania. Literatura. Mianem literatury hiszp. określa się piśmiennictwo w języku kastylijskim; nie obejmuje ona utworów w języku katalońskim, baskijskim, dialekcie galisyjskim oraz piśmiennictwa hispanoamerykańskiego. Początek tej literatury stanowi bogata twórczość wędrownych żonglerów (anonimowy epos rycerski Pieśń o Cydzie ok. 1140) i wykształconych klerków (gł. duchownych; poezja Gonzalo de Berceo); na rozwój prozy w XIII w. wpłynął Alfons X Mądry; poezję XIV w. reprezentowali: J. Ruiz i P. López de Ayala (także historyk), prozę Juan Manuel; proza XV w. miała charakter satyr.-dydaktyczny i hist., ukształtował się też romans rycerski (Amadís de Gaula); rozwinęła się anonimowa twórczość poet. w formie → romancy; liryka nawiązująca do wzorów wł. i antycznych (markiz de Santillana, G. i J. Manriqueowie, J. de Mena) zapowiadała renesans; w teatrze pojawili się 2 autorzy przygotowujący jego późniejszy świetny rozwój w XVI i XVII w.: J. del Encina, zw. patriar...
Encyklopedia!
CHINY Chiny: pałac cesarski (tzw. Zakazane Miasto) w Pekinie
Chiny: Guilin
Chiny: Teatr Wielki w Szanghaju
Chiny: latawiec z drewna, dzięki otworom w czasie lotu wydaje gwizd
Chiny, Szanghaj
państwo w środk. i wsch. Azji, nad morzami O. Spokojnego (Żółtym, Wschodniochińskim i Południowochińskim); graniczy z Koreą Płn., Rosją, Mongolią, Kazachstanem, Kirgistanem, Tadżykistanem, Afganistanem, Pakistanem, Indiami, Nepalem, Bhutanem, Myanmarem (Birmą), Laosem, Wietnamem; pow. (z Tybetem); 9 596 950 km2, trzecie pod względem obszaru państwo świata (po Rosji i Kanadzie); 1,3 mld mieszk. (2003), najludniejsze państwo świata; stolica Pekin – 7,2 mln mieszk., w zespole miejskim 10,3 mln; gł. miasta: Szanghaj (8,2 mln; 13,9 mln), Tianjin, Shenyang, Wuhan, Kanton, Chongqing, Harbin, Chengdu, Xi’an, Nankin; j. urzędowy chiński (putonghua lub guoyuo); jednostka monetarna 1 yuan = 10 jiao = 100 fenów; PNB na 1 mieszk. 1120 dol (2003).DANIA Dania, Kopenhaga
Dania, zatoka Flensburg
państwo w płn.-zach. Europie, na Płw. Jutlandzkim oraz ok. 480 pobliskich wyspach, między M. Bałtyckim a M. Północnym; od płd. graniczy z Niemcami; pow. 43 094 km2 (bez Grenlandii i W. Owczych stanowiących tzw. terytoria zależne D.); 5,4 mln mieszk. (2006); stol. Kopenhaga 1,1 mln mieszk., gł. miasta Århus, Odense, Ålborg, Esbjerg, Randers, Kolding, Herning, Helsingør; jednostka monetarna: 1 korona duńska =100 öre; język urzędowy duński; PKB na 1 mieszk. 37 tys. dol. (2003).
Wielka literatura!
o. Przyczyny, dla których nas do tego namówiono, wydały nam się niejasne i podejrzane i do tej pory nie udało nam się ich rozszyfrować. To jeszcze nic takiego, nie leciałabym z tym do pana, ale podejrzana wydała nam się także paczka, którą przyniósł parę dni temu jakiś chłop. Po pierwsze głupio ze mną rozmawiał...
- Jak? - przerwał znów pułkownik i nagle uświadomiłam sobie, że wbrew prezentowanemu pobłażliwemu niedowierzaniu słucha zadziwiająco uważnie i bezbłędnie wyłapuje z tego chaosu najważniejsze elementy. A twierdzi, że nic nie rozumie...! Poczułam coś w rodzaju podziwu.
- Kompletnie bez sensu. Spytał mnie o kury, zgodził się na krokodyle i oświadczył, że przyniósł dla nich marchew...
- Czy mogłaby pani zacytować tę rozmowę dokładniej? Marchew dla krokodyli budzi we mnie pewne opory.
- We mnie też. Mogłabym, oczywiście. Chce pan zaraz?
- Nie, za chwilę. I co dalej?
- Wręczył mi paczkę dla kacyka.
- Dla kogo? - spytał pułkownik dość ostro.
- Dla kacyka. Bardzo pana przepra
oczywiście i doznałam wyraźnej ulgi na myśl, że tym razem mam do czynienia nie z żadnym dziwkarzem, tylko z porządnym człowiekiem, dla którego sama uroda, to jeszcze nie wszystko.
Dziewczyna była bardzo piękna. Należałoby raczej określić ją mianem kobiety, bo mogła mieć nawet 35 lat, czego, rzecz jasna, nie było po niej widać i czego nie odgadłby żaden mężczyzna. Wyglądała na 25, miała kunsztowny maquillage i asymetryczne brwi, które dodawały jej wdzięku. Miała także piękne włosy i piękną figurę, była bardzo szczupła, giętka, jakaś szalenie zręczna i sprężysta. Doznałam wrażenia, że jest w niej coś znajomego, co mi nasuwa jakieś nieprzyjemne skojarzenia, chociaż z całą pewnością nie widziałam jej nigdy w życiu. Zostało mi jeszcze tyle oleju w głowie, żeby o niej nie mówić.
Ponownie zobaczyłam ją tego samego dnia wieczorem, kiedy schodziliśmy na kolację, jak zwykle nieco spóźnieni. Szła na górę i zetknęliśmy się z nią akurat na podeście klatki schodowej. Nie zhańbiłam się sprawdzaniem
ować inną kategorią ludzi. Coraz silniej pociągali go urodzeni pechowcy, chłopcy w gruncie rzeczy porządni, którym jednak z najrozmaitszych powodów nic się nie mogło udać, wszystko bowiem, czegokolwiek dotknęli, obracało się przeciw nim, na ich zło. Znał podobne typy na wylot. Byli to zwykle, wbrew wszelkim pozorom, ludzie nie stworzeni do takiego życia. Wdepnęli w nie zawsze jakby na ślepo, bez dostatecznej racji. Byli w tym wszystkim przybłędami, brnęli w głąb bez zastanowienia, pędzeni instynktem, który ich nie wypowiadał i nie wyjaśniał. W gromadzie ginęli. Ale gdy wzięło się takiego chłopaka na stronę - okazywało się, że każdy nosił w sercu pragnienia jakże inne od tych, które się urzeczywistniały. Jedni chcieli się uczyć, pragnęli wiedzy z rozpaczliwą zachłannością; drudzy ogromną tęsknotą ludzi wsi tęsknili do ziemi; innym marzyły się dalekie podróże, rojenia tym więcej rozdzierające, iż rzadko jasno uświadamiane. Ileż takich tęsknot poznał! Zdarzało się - w mętnych spelunkach,
|