|
|
Najlepsze aukcje!
Antena CERES 20 SZYBKI INTERNET duzy zasieg Wi-Fi (numer 376553552)
ANTENA PANELOWA CERES 2,4 GHz 20 dBi
Markowa antena za rozsądne pieniądze, anteny typu: zakładasz - zapominasz. Nie zmienia swoich właściwości latami i niezmiennie trzyma swoje parametry. Jeśli chcesz aby link radiowy był stabilny w każdą pogodę latami nie kupuj "allegrowych produkcji garażowych".
Pamiętaj, Kto oszczędza - kupuje dwa razy!!!
Antena CERES 2,4GHz 20dBi łączy w sobie zalety kierunkowych anten typu GRID lub PARABOLA (wysoki zysk i kierunkowość) oraz anten panelowych (płaski kształt, komfort montażu i łatwość pozycjonowania).
Następną zaletą, jest gwarantowany zysk przewyższający 20 dBi oraz niska wrażliwość na sygnały z kierunków bocznych i zakłócenia z polaryzacji prostopadłej (ortogonalnej).
Te zalety pozwalają wykorzystywać antenę wszędzie tam, gdzie wymagana jest wysoka jakość i znaczny zasięg połączeń - do 10 km od stacji bazowej.
Posiada solidny i przemyślany system mocujący, w którym część uchwytu pełni rolę daszka chroniącego złączkę przed strugam...LATARKA 9 DIODOWA TAKTYCZNA 9 LED CIEKAWE LATARKI (numer 376202953)
Czas na kawały!
As a result of an overwhelming lack of requests, and with research
help from that renown scientific journal SPY magazine (January, 1990)
- I am pleased to present the annual scientific inquiry into Santa
Claus.
1) No known species of reindeer can fly. BUT there are 300,000 species
of living organisms yet to be classified, and while most of these are
insects and germs, this does not COMPLETELY rule out flying reindeer
which only Santa has ever seen.
2) There are 2 billion children (persons under 18) in the world. BUT
since Santa doesn't (appear) to handle the Muslim, Hindu, Jewish and
Buddhist children, that reduces the workload to to 15% of the total -
378 million according to Population Reference Bureau. At an average
(census) rate of 3.5 children per household, that's 91.8 million
homes. One presumes there's at least one good child in each.
3) Santa has 31 hours of Christmas to work with, thanks to the
different time zones and the rotation of the earth, assumin...
Rozmawia rosyjski zolnierz z amerykanskim.
Amerykanin chwali sie jak to u nich jest dobrze w armii,
ze maja dobry sprzet, ze dobrze ich szkola itp. Az doszlo
do tematu: wyzywienie.
Amerykanin mowi, ze oni dostaja dziennie rownowanosc 80 tys kalorii.
Na to Rosjanin:
- Klamiesz !
Zaden czlowiek nie zje dziennie 30 kilogramow ziemniakow!
Najlepszy srodek antykoncepcyjny:
Wodka z piaskiem: jak sie plemniki spija, to sie kamieniami pozabijaja.
W ZOO miejskim padl goryl. Rozpoczeto wiec starania o sprowadzenie nowego, ale
poniewaz zajmuje to troche czasu, kierownictwo zamiescilo ogloszenie o pracy.
Zglosil sie gosc, wiec mu wyjasniono, co ma robic.
Chustal sie wiec w przebraniu goryla codziennie az razu pewnego przesadzil i
przeleciawszy ogrodzenie wpadl do klatki z lwem.
Biega od kraty do kraty i drze sie : LEW, LEW, RATUNKUUU!!!
Lew patrzy z przerazeniem i pewnej chwili nie wytrzymuje:
- Ty, cicho badz, bo nas obu z tej roboty wywala!
- Jakie sź wiry na rzece w Wźchocku??
- Takie, e jak koä so?tysa pi? wod to mu ?eb ukrci?o...
- Co to sa mieszane uczucia?
- Gdy tesciowa spada w przepasc twoim samochodem.
Poszedl Walesa zima lowic ryby. Zobaczyl, ze jest lod, wiec wycial
przerebel, zarzucil wedke i siedzi. Siedzi godzine, dwie, trzy, a tu
zadnej ryby. Nagle jakis facet traca go w ramie i mowi:
- Panie, tu nie ma ryb.
- Skad pan wie? Kim pan w ogole jest?!
- Kierownikiem tego lodowiska...
Maz niespodziewanie wraca do domu i nieomal przylapuje zone z
kochankiem w lozku. W ostatnim momencie kochanek wyskakuje przez okno
i przypomina sobie, ze bylo to VII pietro bez windy. Leci jak kamien w
dol i mysli:
- Boze, jaki ze mnie idiota! A po ch*j mnie to bylo! Siedzialbym w
domu przed telewizorem, z dzieciakami na kolanach, w cieplych
kapciach. Zona wlasnie podawalaby kolacje, a potem... Gdzie mnie do
diabla ponioslo!
Spada prosto w zaspe sniezna bez szwanku. Wstaje, otrzepuje sie i
mowi:
- Niedobrze z moimi nerwami, jezeli tak latwo przychodza czlowiekowi
glupie mysli do glowy.
W Hiszpani angielski turysta poszedl do restauracji, zasiadl przy
stoliku i studiuje karte dan. Zaciekawila go pozycja "jaja ala corrida"
Zamowil, a kelner przyniosl dwa jaja na twardo wielkie jak jablka.
Anglikowi tak smakowalo, ze kilka dni pozniej przyszedl jeszcze raz
i zamowil to samo. Jednak ku swemu zdziwieniu dostal dwa jaja wielkosci
ziarenek grochu. Pyta sie kelnera :
- Dlaczego takie male?
- No coz, nie zawsze torreador wygrywa ....
Ciocia dala malemu Jasiowi prezent...
J. -dziekuje
C. -nie ma za co...
J. -ja wiem, ale mama kazala podziekowac...
Opisy gg!
Broń pewna, żona gładka - rozkosz doczesna.
(¨`ˇ.ˇ´¨)
Gdyby nie te twoje zęby zęby to by była dupa z geby
haszyk i ziółko zwinięte bibółką
Jednocześnie kochać i zachować rozsądek, to nie jest dane nawet Jowiszowi
Aniołem Jesteś Z Tobą Wszędzie W Słodkim Zapomnieniu:* Muaa:*
# Każdy chłopak jest jak TELEFON: albo zajęty, albo w ogóle nie ŁĄCZY#
Weso(Lech) Świąt i (Tyskiego) Naj(Lech)szego Ci(n Cin) Życze
A Polakom gratulujemy... Polek!
Sztylet przebił jej duszę, a ciało opustoszałe próbuje żyć...
Strefa gracza...!
Piękna lub Bestia Piękna lub Bestia (fr. La Belle ou la Bete) to gra przygodowa oparta na motywach popularnej opowieści Jeanne-Marie de Beaumont o tym samym tytule. Tytuł ten przeznaczony jest dla dzieci pomiędzy ósmym a dwunastym rokiem życia i stosownie do tego przygotowano całą trójwymiarową oprawę graficzną, humor i poziom trudności zagadek. Autorzy, francuska firma Lexis Numérique, nawiasem mówiąc, Ci sami którzy stworzyli grę Wujek Ernest (fr. l'oncle Ernest), dali graczom możliwość wcielenia się w postać Pięknej lub Bestii i przeżycia tej przepięknej przygody na dwa różne sposoby. Wcielając się w rolę Bestii próbujemy zakończyć ciążące na nas straszliwe przekleństwo, zaś jako Piękna musimy ruszyć na ratunek swojemu ojcu, który w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął w wielkim, tajemniczym zamku. W zależności od powyższego wyboru na graczy czekają inne zdania i wyzwania, wymagające logicznego myślenia. Scooby Doo: Terror Kamiennego Smoka Scooby-Doo: Case File #2 - The Scary Stone Dragon to druga część przygodowo-familijnej serii spod znaku sympatycznego psiaka, Scooby-Doo. W tej części znany dzieciom z ponad 45 krajów na całym świecie bohater, wraz ze swoją niezwykle dzielną drużyną, musi rozwiązać kolejną zagadkę. Historia opowiedziana w grze dzieje się podczas obchodów chińskiego Nowego Roku. Kiedy podczas imprezy wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku, nagle wielki kamienny smok ożywa i zaczyna straszyć biednych ludzi! I właśnie na graczu spoczywa odpowiedzialność znalezienia jakiegoś sensownego wytłumaczenia tego dziwnego zjawiska.
Wiedza powszechna!
dom mieszkalny,
dom mieszkalny, budynek przystosowany konstrukcyjnie i funkcjonalnie do celów mieszkalnych; w zależności od usytuowania rozróżnia się d.m. miejskie i wiejskie, a w zależności od wielkości jednorodzinne i wielorodzinne; na wsi dom jednorodzinny zwykle tworzy wraz z budynkami gosp. zagrodę. Odrębną grupę d.m. stanowią budynki przeznaczone do zbiorowego zamieszkiwania ludzi, np.: hotele, domy wypoczynkowe, schroniska, koszary, domy dziecka.Funkcjonalność d.m. zależy od właściwego rozplanowania układu wnętrz, liczby i wielkości okien i drzwi, wyposażenia w niezbędne instalacje; dom powinien spełniać warunki bezpieczeństwa, np. przeciwpożarowego, i być odpowiednio usytuowany w terenie (nasłonecznienie, zachowanie bezpiecznej odległości od miejsc zagrożonych zalaniem podczas powodzi, od źródeł hałasu, np. lotnisk); ob. technologie pozwalają na stawianie domów na terenach podmokłych (ze względów zdrowotnych takie usytuowanie d.m. jest jednak niekorzystne) lub na obszarach sejsmiczn...renesans. Literatura.
renesans. Literatura. Ukształtowana w opozycji do teol. i feudalnych ideałów średniowiecza, wg wzorów przejętych z kultury antycznej, zarazem nawiązywała do niektórych przejawów kultury średniow. (motyw odnowy życia ludzkiego w twórczości Dantego Alighieri); w jej rozwoju zarysowały się 2 nurty renesans. oraz kontynuujący tradycje średniow., zgodnie z ideałami XVXVI w. (kult rycerstwa, realist. przedstawienie codzienności). Elementem scalającym różnorodne zjawiska była przejawiająca się w nich myśl humanistyczna. Ideał człowieka istoty twórczej, kształtującej siebie i otaczający świat zdeterminował koncepcję języka świadectwa samodzielnej myśli ludzkiej, oraz literatury mającej odtwarzać zachowanie i przeżycia człowieka, rzeczywistość, naturę (ogólnoestetyczną, filoz., teoretycznolit. problem epoki mimesis). Za idealne wzory lit. uznano utwory klasyków rzymskich; łacina klas. wzór języka, twórczość Wergiliusza, a zwł. Cycerona w...
Encyklopedia!
SWINARSKI Adam Mickiewicz, Dziady, inscenizacja, reżyseria, scenografia Konrad Swinarski, Kraków, Stary Teatr, 1973
reżyser i scenograf, uznawany - obok L. Schillera - za najwybitniejszego artystę pol. teatru zawodowego w XX w.; zginął w katastrofie lotniczej pod Damaszkiem; 1953 debiut jako scenograf (Trzydzieści srebrników H. Fasta w Olsztynie), 1955 jako reżyser (Żeglarz J. Szaniawskiego w Kaliszu); 1955-56 na stażu w Berliner Ensamble; 1957-62 reżyser Teatru Dramatycznego w Warszawie (współpraca z STS, Teatrem Ateneum i Współczesnym oraz Teatrem Wybrzeże w Gdańsku); następnie do śmierci gł. w Krakowie w Teatrze Starym; równocześnie spektakle w teatrach zagranicznych; łącznie 62 pozycje w pol i zagr. teatrach dramatycznych i operowych. Łączył idee teatru epickiego z elementami parodii i groteski, posiadał niezwykłe wyczucie w łączeniu naturalizmu i wyraźnie podkreślanej teatralności; repertuar romantyczny i neoromantyczny był dla S. okazją do ukazania problematyki moralnej wywiedzionej z s...RUMUŃSKA SZTUKA Rumuńska sztuka, Constantin Brâncuşi, Drzwi pocałunku, Tîrgu-Jiu, 1938
Rumuńska sztuka, klasztor w Suceviţa, Mołdawia, 1585
Rumuńska sztuka, detal z hełmu znalezionego w grobie w Agighiol, IV w. p.n.e.
najstarsze przejawy sztuki na obszarze obecnej Rumunii pochodzą z okresu neolitu; z czasu kolonizacji greckiej pochodzą zabytki w Histrii i Mangalii; w kulturze Getów i Daków na przełomie naszej ery było znane budownictwo i rzeźba; w II-III w. rozwijała się sztuka rzymska (Adamclisi, Konstanca); z czasów wędrówek ludów zachowały się wyroby złotnicze. Od powstania księstw Wołoskiego i Mołdawskiego (XIV- połowa XIX w.) rozwijała się gł. sztuka religijna, znajdująca się w kręgu wpływów bizantyńskich, ruskich oraz bułgarskich, przy jednoczesnym oddziaływaniu gotyku, renesansu i baroku, a w dekoracji - wpływów orientalnych; we wnętrzach cerkwi ważną rolę pełniły malowidła ścienne (Curtea de Argeş, początek XVI w.), wyposażenie snycerskie oraz ikonostasy; malarstwo ikon rozwijało się od k...
Wielka literatura!
iem, cofnęła się w popłochu. Uciec stąd! - przeszyły ją przestrach i wstyd. Ale ksiądz zagradzał drogę do drzwi. Stał przygarbiony, usta mu drżały.
- Anno... - powtórzył.
Uczuła, że słabnie. Oparła się o ścianę. I półprzytomnie, z wysiłkiem, jakby chciała krzyknąć, wyszarpnęła z siebie ledwie dosłyszalny szept:
- Ksiądz zna moje imię?
- Anno... - powiedział jeszcze raz.
Nie umiał znaleźć żadnego innego słowa. Czuł się spętany, bezsilny, strącony na samo dno ciemności. Jednak w tej chwili nie dręczył go żaden ból. Cierpienie, które wiedział, iż go nie ominie, leżało w nim zakrzepłe, jednak nie umarłe, zdawał sobie bowiem sprawę, iż podobne kotwicy, która nie dosięgła jeszcze dna, może lada moment drgnąć i pociągnąć go w otchłań. Cóż z niej uczyniłem? - pomyślał nagle. - Czym się stała przeze mnie? Gwałtowny skurcz serca zaparł mu oddech: O, Panie, czyżbym nie dążył ku Tobie z miłości do Ciebie? Czyżby wszystko, co mnie ku Tobie prowadziło, było moim fałszem? Czyżby... Nie mog
końcu trochę denerwować i z przyjemnością zażądałabym usunięcia go sprzed okna, ale nie byłam pewna, czy nie należy do inwentarza, i czy jego obecność nie jest czymś zwykłym i normalnym, a może nawet zgoła pożądanym. Pan Palanowski z Basieńką przeoczyli tyle rzeczy, że mogli przeoczyć i rudego debila.
Późnym popołudniem przekazałam mężowi skończony rysunek. Nie robił z nim ceregieli, zwinął w rulon, fachowo sprawdził, czy wzór pasuje ze wszystkich stron, owinął go sznurkiem i wezwał mnie gestem.
- Jedziemy - mruknął rozkazująco.
Właśnie w tym momencie dochodziłam do pocieszającego wniosku, że skoro nie rozszyfrował obłąkanego szachrajstwa do tej pory, nie rozszyfruje go nigdy i mogę się przestać przejmować. W odpowiedzi na rozkazujące mruknięcie jęknęło mi w środku. Dokąd, na litość boską, mamy jechać?! Co za zwierzę, dostał igły i nici, dostał rysunek, dostał nawet agrafki, czego się jeszcze czepia? Pan Palanowski o wojażach nie wspominał!
- No, jedziemy! - powtórzył mąż, bo sied
- powiedział powoli po chwili. - Skąd pani to wie?
Zamurowało mnie. Znałam go pięć dni. Pięć dni, które wstrząsnęły światem... No nie, niezupełnie tak, światem może i nie wstrząsnęły, mną na pewno... Nie do wiary...!
Nierealność sytuacji oszołomiła mnie całkowicie. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, co się dzieje, nie pojmując, jak mogło to nie dotrzeć do mnie od początku. To wszystko było nieprawdopodobne i niemożliwe, takie rzeczy się w życiu nie zdarzają. Ten człowiek nie istniał. Nie mógł istnieć. Nie miał prawa istnieć w rzeczywistości, ponieważ ja go wymyśliłam...!!!
Na blondynów zaczęłam się przestawiać od czasu, kiedy atramentowa czerń mojego pierwszego, w dzieciństwie wymarzonego, romansu uległa niejakiemu rozjaśnieniu. Miałam z nimi ciężki krzyż pański i rozmaite przypadłości, nigdy takie, jakich sobie życzyłam.
Określony typ ustabilizował mi się dawno temu, na przyjęciu sylwestrowym u mnie w domu, kiedy jeden z przyjaciół we wczesnych godzinach porannych przyprowa
|